Jak możemy być EKO? cz.1

Absolwentka filologii romańskiej marząca o karierze tłumacza języka francuskiego. Humanistka otwarta na ludzi i na tematy społeczne. Od wielu lat również bankowiec, zajmujący się ścisłą specjalizacją, sektorem publicznym. W tym obszarze bycie humanistą okazało się bardzo przydatną cechą… – Justyna Kubera

 

W moim styczniowym artykule, odniosłam się do naszej ekologicznej świadomości, jako społeczeństwa. Jaką wartością jest w naszym życiu ekologia i jak ją pozycjonujemy. 

Ochrona środowiska zyskała dla nas na ważności, zależy nam na tym, aby przyszłym pokoleniom żyło się dobrze. Widzimy problemy, szukamy informacji i widzimy potrzebę edukowania siebie i dzieci, staramy się działać w określonych obszarach. Jako te najbardziej problematyczne wskazujemy : zanieczyszczenie powietrza, problem śmieci oraz zmiana klimatu. Wybieramy bardziej świadomie i ekologiczne źródła ogrzewania swoich domostw, mimo problemu jak to właściwie robić – segregujemy śmieci, możliwie jak najlepiej.

 To są działania na poziomie globalnym, wspomagane także przez zmiany regulacyjne, które jednak motywują nas do ich podjęcia. Co jeszcze  możemy zrobić, aby być społeczeństwem ekologicznym? 

 Zadając sobie to pytanie, tak naprawdę uświadomiłam sobie, że jest całkiem sporo możliwości.  Nie sposób poruszyć w tym artykule wszystkich obszarów, skupię się na tych, które są nam najbliższe, ale także uniwersalne i naprawdę łatwe do zaaplikowania. Podstawą sukcesu w tym obszarze jest jak zawsze – wypracowanie NAWYKU. Żeby coś stało się nawykiem w naszym życiu, musi być na początku robione świadomie i regularnie. Dzięki temu nabywamy skłonność do sprawniejszego, bardziej mechanicznego wykonywania jakiejś czynności.

Idziemy na zakupy 

 Zakupy kojarzą się z dobrym przygotowaniem technicznym, czyli – z zestawem odpowiednich toreb 🙂 Przyznam szczerze, niełatwo mi było nauczyć się, aby mieć przy sobie torbę wielokrotnego użytku.  Ten nawyk rodził się w bólu – życie w pośpiechu, nie zawsze zaplanowane zakupy, często wchodzimy do sklepu tylko po jedną rzecz, a wychodzimy z prowiantem na cały kolejny tydzień. To zupełnie naturalne 🙂  Zakupy zwykle generują olbrzymią ilość tzw. foliówek. I w tym obszarze powinniśmy mieć szczególną wrażliwość. 

 Wyprodukowanie jednej torebki foliowej zajmuje sekundę. Używamy jej pokonując drogę ze sklepu do domu, czyli średnio 20 – 30 minut. Pierwsza wyprodukowana na świecie torba foliowa jeszcze się nie rozłożyła! Upłynęło od tego czasu bowiem 50 lat, a torebka rozkłada się lat 500 …

 Zainspirowała mnie inicjatywa miasta Wałbrzych. Jako pierwsze miasto w Polsce, wprowadziło zakaz używania plastikowych jednorazówek w instytucjach czy na imprezach miejskich, a następnie w styczniu 2020 roku zakazał sprzedaży foliówek w sklepach! 

(https://urzad.um.walbrzych.pl/pl/page/stop-plastik-przystap-do-akcji-ratuj-srodowisko)

 Inicjatyw tego typu jest coraz więcej. Z radością śledzę projekt Gdańsk bez plastiku, który miasto realizuje od 2019 roku i który służy wdrożeniu postaw proekologicznych wśród mieszkańców miasta. W ramach tej inicjatywy, wycofano na przykład butelki plastikowe z urzędu i instytucji, organizowane są inicjatywy takie jak np. ekotorby z żurawiem dla mieszkańców rozdawane na okoliczność Dnia bez Opakowań Foliowych (obchodzony 23 stycznia).

(https://www.gdansk.pl/wiadomosci/gdansk-bez-plastiku-jakie-korzysci-plyna-z-uczestnictwa-w-tej-kampanii,a,191964)

To są niezwykle ważne inicjatywy i ogromny krok do celu, jakim jest ograniczenie obecności foliówek w naszym życiu. Tak, one stanowią naturalny krajobraz, jesteśmy do nich przyzwyczajeni, nie zastanawiamy się, ile ich przetwarzamy, ile gromadzimy, ile wyrzucamy. 

Narzuciłam sobie wyzwanie – miesiąc bez foliówek. Nie było łatwo. Zgromadziłam dwa komplety, które wożę  w samochodzie- duża torba zakupowa plus woreczki z materiału na owoce i warzywa. Zaopatrzyłam się w naprawdę ładne, kolorowe ekotorby, żeby sprawiały mi radość. Z czasem zaczęłam ich używać zamiast torebki – ładna płócienna czy bawełniana  torba na ramieniu, wygodna i praktyczna, przy tym modna (z wielu powodów, także eko:)). Wrzucam portfel, telefon, kluczyki i jak potrzebuję, drobne zakupy. 

Jak jeszcze możemy ograniczyć plastik:

  • Zamień plastikowe butelki na wodę, na własny bidon.
  • Drugie śniadanie pakuj do pojemnika wielokrotnego użytku.
  • Nie używaj plastikowych naczyń, sztućców i słomek.
  • Nie zamawiaj dań na wynos w plastikowych naczyniach jednorazowych. Zamawiaj, ale zapakuj do swojego pojemnika.   
  • Kupuj produkty na wagę, zrezygnuj z tych zapakowanych w plastik.
  • Używaj własnego kubka do kawy, zrezygnuj z kubków jednorazowego użytku. 

W Polsce rozwija się też kaucyjny system napojów na wynos Take!Cup – kupując kawę lub inny napój, płacimy 5 zł kaucji i dostajemy specjalny kubek, który możemy zwrócić w punkcie partnerskim. System działa od ubiegłego roku w Krakowie (to dzieło start-up’u w Krakowie właśnie)  i cieszy się coraz większą popularnością. Obecnie w akcji udział bierze ponad 70 kawiarni na terenie Polski, w takich miastach jak Kraków, Warszawa, Wrocław, Katowice, Gdańsk, Sopot, Gdynia. O samym systemie i o partnerach możecie przeczytać na : https://www.takecup.pl 

Inicjatywy proekologiczne są wszechobecne, wystarczy się dobrze rozejrzeć. Moda na bycie eko cieszy. Jesteśmy coraz bardziej konsekwentni w tych działaniach i coraz bardziej kreatywni. Bądźmy dobrym przykładem dla najbliższych, dzielmy się swoimi eko-odkryciami i nowinkami z sąsiadami, otwierajmy się na lokalne inicjatywy, one też są i wciąż się rozwijają. Jeśli zainspirujemy do takich działań choćby jedną osobę, to już mamy wielki sukces. Naprawdę dużo zależy od nas.

 

#RokKobiet

Share This